Oddałem samochód do…

Oddałem samochód do warsztatu, ale przed tym zrobiłem zdjęcie licznika. Dziś auto odebrałem, a na liczniku 10km więcej. fotelik dla dziecka schowany do bagażnika, a z tyłu jakieś śmieci. Gościu zarzekał się, że nikt tym samochodem nie jeździł, jedynie do garażu oddalonym o 50metrów i z powrotem, a fotelik wyciągnięty po przeciągali kable. W domu sprawdziłem – Mam nagranie z kamerki jak ktoś robi sobie wycieczkę po krakowie i załatwia swoje prywatne sprawy – nawet im się nie chciało jej odpiąć. Olać to czy kręcić aferę? 10 km niby nic, ale niesmak jest
#motoryzacja